Zjawisko zatoru płatniczego towarzyszy przedsiębiorcom już od dłuższego czasu i skutecznie utrudnia im prowadzenie biznesu. Ministerstwo Rozwoju podjęło próbę poprawy tego stan rzeczy. Wprowadziło nowe przepisy, które mają ograniczyć zatory finansowe i zniwelować opóźnienia w płatnościach kontrahentów.

Jak wygląda sytuacja obecnie i jakie zmiany niesie ze sobą ustawa o zatorach płatniczych?

 

 

Zator płatniczy – dlaczego jest groźny?

 

 

Zator płatniczy to nic innego jak kumulacja zadłużeń. To zjawisko w którym Twoi kontrahenci opóźniają się z zapłatą należności (umowy, faktury) tym samym powodując problemy w zachowaniu płynności finansowej Twojej firmy. Zaburzając jej prawidłowe funkcjonowanie. Zatory płatnicze to problem uderzający głównie w mniejsze firmy, które często zmuszone są posiłkować się kredytami, aby przetrwać. Na ile poważny jest problem?

 

Liczby nie kłamią. Szacuje się, że w Polsce 80% – 90% firm nie otrzymuje zapłaty w ustalonym terminie. W pierwszym kwartale 2019 roku odsetek przedsiębiorstw, którym kontrahenci w ostatnich sześciu miesiącach opóźnili płatności o ponad 60 dni, wyniósł 50%. Najgorzej pod tym względem jest w branży budowlanej i transporcie. W tych branżach problem zatorów dotyczy nawet 60% firm, co ma szereg negatywnych skutków. Czasem nieodwracalnych.

 

windykacja dla branży budowlanej

 

 

Negatywne skutki zatoru płatniczego:

  • całkowite wstrzymanie płatności (gdy przedsiębiorstwo nie dysponuje wystarczającą ilością własnych środków, aby pokryć istniejące już zadłużenie)
  • problemy z wypłacalnością wynagrodzeń dla pracowników;
  • brak możliwości utrzymania prawidłowego funkcjonowania firmy;
  • problemy z zakupem materiałów do wytworzenia towarów służących do sprzedaży
  • ponoszenie kosztów zatorów płatniczych (np. zaciąganie kredytów bankowych w celu łatania budżetu)
  • bariera dla rozwoju działalności przedsiębiorstwa,
  • pogorszenie relacji partnerskich i wizerunku marki
  • utrudnienie do wprowadzania nowych produktów i usług na rynek
  • wstrzymanie inwestycji i innowacji w firmie

 

Z zatorami finansowymi związane jest też inne zjawisko. Chodzi o długie terminy płatności na fakturach. Kontrahenci potrafią traktować to jako tanią i wygodną wersję kredytowania, a przedsiębiorcy w obawie przed utratą kontrahenta przymykają oko na takie warunki. Jedna firma kredytuje się kosztem drugiej, potem druga ma problem z terminowym regulowaniem faktur w firmie trzeciej i koło się zamyka.

 

Co wnosi ustawa o zatorach płatniczych?

 

 

Tzw. ustawa o zatorach płatniczych, to rozwiązanie przygotowane przez Ministerstwo Rozwoju. Obowiązuje od stycznia 2020 roku i ma być realnym wsparcie w walce z nieterminowymi płatnościami, które powodują zatory płatnicze. W jaki sposób? Co wnosi?

Główne założenia ustawy:

• skrócenie terminów zapłaty;
• uprawnienie prezesa UOKiK do ścigania przedsiębiorstw generujących największe zatory;
• zobowiązanie największych firm do raportowania swoich praktyk płatniczych;
• ulga na złe długi w PIT i CIT

 

Na stronie ministerstwa pojawił się niedawno krótki materiał, który podsumował korzyści z wprowadzonego rozwiązania:

 

Co dokładnie zmieni się wraz z wejściem w życie ustawy?

 

Skrócone zostaną terminy dla podmiotów publicznych, które mają teraz obowiązek zapłaty w terminie maksymalnie 30 dni od dnia doręczenia faktury (z wyłączeniem podmiotów leczniczych). Do 60 dni skrócony został też termin płatności w transakcjach między małą, a dużą firmą. Dotyczy to sytuacji gdy wierzycielem jest małe lub średnie przedsiębiorstwo, a dłużnikiem duża marka. Gdy natomiast termin zapłaty przekroczy 120 dni – będzie można odstąpić od umowy (od całości lub od jej niewykonalnej części). Jakie jeszcze zmiany wprowadza ustawa?

Największe firmy (grupy kapitałowe i firmy, których dochód przekracza rocznie 50 milionów euro) będą corocznie raportować swoje praktyki związane z płatnościami do Ministerstwa. Sprawozdania te będą publicznie dostępne. W praktyce oznacza to, że będzie można sprawdzić jak dana marka wywiązuje się ze swoich obowiązków. Pierwsze raporty mają być opublikowane w 2021 r. (będą dotyczyć 2020 roku).

 

W przypadku ustalenia między firmami terminu płatności dłuższego niż 60 dni, to na dłużniku będzie ciążyć obowiązku udowodnienia, że przekroczenie terminu nie było rażące. Dotyczy to podmiotów równorzędnych, gdy dojdzie już do sporu. A skoro już jesteśmy przy sytuacji spornej, inną istotną zmianą jest uproszczenie procedury zabezpieczającej przed sądem cywilnym w sprawach o roszczenia pieniężne z tytułu transakcji handlowych (gdy wartość wynagrodzenia nie przekracza 75000 zł). Ustawa wprowadza też wyższe rekompensaty za koszty windykacyjne. Obecnie rekompensata wynosi 40 euro od każdej zaległej wierzytelności.

 

Wprowadzone zostają trzy nowe progi:

• 40 euro – gdy świadczenie pieniężne nie przekracza 5000 zł;
• 70 euro – gdy świadczenie pieniężne jest wyższe od 5000 zł, ale niższe niż 50 000 zł;
• 100 euro – gdy świadczenie pieniężne jest równe lub wyższe od 50 000 zł.

 

Nowa rola UOKiK, kary

 

 

Od stycznia 2020 roku UOKiK ma prawo karać największych dłużników. Firmy, które wyjątkowo ociągają się z regulowaniem płatności, będą narażone na dodatkowe kary pieniężne. Po ocenie ryzyka, skali opóźnienia, UOKiK wyznaczy karę, która będzie adekwatna do wartości niezapłaconych faktur i rozmiaru opóźnienia. Gdy suma zaległych świadczeń pieniężnych przedsiębiorcy w ciągu trzech kolejnych miesięcy wyniesie co najmniej 5 mln zł (próg ustalony do 2021 roku), sprawa będzie wszczynana z urzędu i będą musiała zakończyć się w ciągu 5 miesięcy.

Zawiadomienie o braku terminowej zapłaty, może złożyć do UOKiK każdy, nie tylko podmiot, który padł ofiarą nieuczciwej praktyki. Dane tej osoby nie będą ujawniane dłużnikowi. Ważną informacją jest też zapowiedź, że jeśli przedsiębiorca sam stał się ofiarą zatoru płatniczego i nie może regulować własnych zobowiązań (bo kontrahenci zwlekają z płatnościami) nie będzie obarczany dodatkowymi karami.

Jeśli po interwencji UOKiK przedsiębiorca spłaci zaległe należności w terminie 14 dni od otrzymania upomnienia, urząd może obniżyć karę o 20%. Dodatkowe 10% obniżki kary może zastosować jeśli dłużnik niezwłocznie zapłaci karę i zrzeknie się prawa do złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy przez urząd. Jest też druga strona medalu. Jeśli UOKiK stwierdzi, że ukarany już wcześniej przedsiębiorca ponownie dopuszcza się nadmiernych opóźnień, to może podwyższyć karę nawet o 50%.

 

Czy ustawa o zatorach płatniczych przygotowana przez Ministerstwo Rozwoju realnie poprawi sytuację przedsiębiorców? Zapewne przekonamy się w najbliższych miesiącach. Na ten moment zdania są podzielone. Ze swojej strony zachęcamy, aby nie liczyć jedynie na pomoc państwa. W przypadku pojawienia się zatoru płatniczego (albo choćby ryzyka jego powstania) warto skontaktować się ze specjalistami, którzy pomogą w sprawnej windykacji długu. Z chęcią zajmiemy się Państwa sprawą, wystarczy skontaktować się z nami i przedstawić sytuację.

Do czego serdecznie zachęcamy!